Współczesna psychoterapia coraz częściej czerpie z odkryć neuronauki, aby lepiej rozumieć ludzkie emocje, stres i mechanizmy przetrwania. Jednym z najważniejszych odkryć ostatnich dekad jest teoria poliwagalna (PVT), stworzona przez Stephena Porgesa. Daje ona nowe spojrzenie na to, jak nasz układ nerwowy reaguje na świat i jak możemy pomóc naszym pacjentom w regulacji emocjonalnej.
Psychoterapia somatyczna, koncentrująca się na połączeniu ciała i umysłu w procesie leczenia, od zawsze podkreślała znaczenie fizycznego doświadczenia w pracy nad emocjami. W ostatnich latach zaczęła coraz bardziej integrować teorię poliwagalną, co otwiera nowe możliwości pracy terapeutycznej. Omówię dzisiaj, jak ta teoria może pomóc w lepszym rozumieniu pacjentów, jak wpływa na terapię ciała i emocji oraz jakie zmiany wymusza w tradycyjnym podejściu somatycznym.
Dlaczego teoria poliwagalna jest tak ważna w terapii?
Zanim przejdziemy do szczegółów, warto przypomnieć podstawy. Nasz układ nerwowy autonomiczny działa poza naszą świadomą kontrolą i składa się z dwóch głównych gałęzi: współczulnej (odpowiedzialnej za reakcję „walcz lub uciekaj”) i przywspółczulnej (związanej z relaksem i regeneracją).
Stephen Porges zaproponował nowy sposób patrzenia na układ przywspółczulny, dzieląc go na dwa poziomy:
- Stary układ grzbietowy (Dorsal Vagus) – odpowiedzialny za reakcję „zamrożenia”, występującą w sytuacjach skrajnego stresu.
- Nowy układ brzuszny (Ventral Vagus) – regulujący nasze zdolności do nawiązywania relacji społecznych, bezpieczeństwa i regeneracji.
W praktyce oznacza to, że człowiek nie tylko walczy lub ucieka w stresujących sytuacjach, ale także może zamykać się emocjonalnie i fizycznie, tracąc kontakt z otoczeniem. To właśnie ten trzeci stan – zamrożenie – jest kluczowy w pracy z traumą i emocjonalnym odrętwieniem.
Psychoterapia somatyczna i anatomia: dlaczego terapeuci powinni znać ciało?
W psychoterapii somatycznej kładzie się duży nacisk na świadomość ciała i jego ekspresję jako kluczowy element procesu terapeutycznego. Jednak, jak zauważa Thomas Heinrich, terapeuci muszą też rozumieć anatomię i fizjologię, aby nie szkodzić pacjentom.
Jeśli ktoś od dzieciństwa funkcjonuje w stanie chronicznego zamrożenia, nagłe zmuszanie go do wyrażania złości może nie przynieść efektu, a wręcz pogłębić wycofanie. Znajomość teorii poliwagalnej pozwala zrozumieć, że przejście od zamrożenia do ekspresji musi być stopniowe. Terapia powinna pomóc klientowi poczuć się bezpiecznie, zanim zacznie się głębsza praca emocjonalna.
Dobrym przykładem jest praca z głosem – osoby po ciężkich traumach często nie są w stanie wydać z siebie dźwięku, nawet jeśli tego chcą. Heinrich sugeruje, aby zaczynać od cichego wewnętrznego słuchania, zanim klient spróbuje powiedzieć coś na głos. Takie podejście wpisuje się w teorię poliwagalną – zanim ktoś zacznie krzyczeć i „uwalniać” emocje, jego układ nerwowy musi poczuć się na tyle bezpiecznie, by w ogóle dopuścić możliwość ekspresji.
Społeczeństwo w stanie mobilizacji: jak kultura wpływa na układ nerwowy?
Współczesne społeczeństwa promują ciągłą aktywność, produktywność i działanie. Ludzie żyją w chronicznym stresie, nieustannie przełączając się między stanem walki i ucieczki. Przebywanie w tym trybie przez lata prowadzi do wypalenia, depresji i różnego rodzaju problemów psychosomatycznych.
Heinrich zwraca uwagę, że biedniejsi ludzie, uchodźcy czy osoby żyjące w warunkach niepewności społecznej często tkwią w permanentnym stanie mobilizacji. Dla nich momenty „relaksu” nie oznaczają realnego odpoczynku, a jedynie krótkotrwałe odcięcie się od napięcia poprzez telewizję, używki czy kompulsywne zachowania.
Z perspektywy teorii poliwagalnej oznacza to, że wiele osób nigdy nie wchodzi w stan zaangażowania społecznego – ten, który umożliwia prawdziwą regenerację i rozwój emocjonalny. Psychoterapia somatyczna powinna pomagać ludziom wyjść ze stanu ciągłego pobudzenia, ale nie poprzez gwałtowne rozładowanie emocji, tylko stopniowe wprowadzanie ich w poczucie bezpieczeństwa.
Co dalej? Przyszłość psychoterapii somatycznej
Psychoterapia somatyczna stoi na rozdrożu: albo będzie się rozwijać, integrując nowoczesną wiedzę naukową, albo pozostanie w cieniu bardziej aktualnych metod terapeutycznych.
Teoria poliwagalna otwiera nowe możliwości w pracy z ciałem i traumą, ale wymaga zmiany podejścia – od ekspresji do stopniowej regulacji. Terapeuci powinni:
- Więcej uwagi poświęcać poczuciu bezpieczeństwa klientów.
- Rozumieć neurofizjologię stresu i traumy.
- Zmieniać stare przekonania o płci i seksualności, aby terapia była bardziej inkluzywna.
Psychoterapia somatyczna ma ogromny potencjał, ale tylko jeśli będzie otwarta na nowe odkrycia. Może stać się mostem między terapią ciała a neuronauką, ale wymaga to odwagi do zmiany i wyjścia poza tradycyjne ramy.
Post na podstawie artykułu:
Thomas Heinrich
The Importance of Polyvagal Theory for Body Psychotherapies
Bioenergetic Analysis 34. Volume, No. 1, 2024, Page 17–23
Psychosozial-Verlag
DOI: 10.30820/0743-4804-2024-34-17ARCHIVE

Czytaj również:
Jak teoria poliwagalna zmienia psychoterapię somatyczną?
Współczesna psychoterapia coraz częściej czerpie z odkryć neuronauki, aby lepiej rozumieć ludzkie em…
Interwencje w psychoterapii par
Dlaczego ten ebook jest dla Ciebie? Jeśli jesteś terapeutą par i chcesz podnieść jakość swojej pracy…
Konkurencyjne przywiązanie: Jak rozpoznać i pracować z tym wyzwaniem w terapii par?
Wielu z nas, terapeutów pracujących z parami, spotyka się z sytuacjami, w których jeden z partnerów …
Krótka wycieczka po rozwijającym się mózgu
Krótka wycieczka po rozwijającym się mózgu Etapowy rozwój ludzkiego mózgu ma sens. Kilka tygodni po …
Jak terapeuta wpływa na sojusz terapeutyczny?
Sojusz terapeutyczny, czyli relacja między pacjentem a terapeutą, jest jednym z najważniejszych elem…
Nieświadomość w psychoterapii: Jak ją rozumieć i jak z nią pracować
Nieświadomość to ważne pojęcie w psychoterapii. Termin ten został wprowadzony przez Sigmunda Freuda …